BIK Pomoc

BIK Pomoc (16)

Upadłość konsumencka wprowadzona została do polskiego porządku prawnego w roku 2008. Pierwotne założenia ustawy nie sprawdziły się jednak w praktyce. Ustawodawca wprowadził wówczas bardzo bowiem rygorystyczne zasady ogłaszania upadłości konsumenckiej – co w praktyce powodowało niezwykle ograniczony do niej dostęp… Dopiero Ustawą z dnia 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Krajowym Rejestrze Sadowym oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wprowadzone zostały fundamentalne zmiany w zakresie omawianej instytucji. Nowelizacja weszła w życie z dniem 31 grudnia 2014 r.

Upadłość konsumencka

Zasadniczą przesłanką ogłoszenia tzw. upadłości konsumenckiej jest niewypłacalność, czyli sytuacja, w której dłużnik nie jest w stanie wykonywać wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w nowelizacji zrezygnowano z wcześniejszej przesłanki dotyczącej zaistnienia niezależnych od dłużnika i wyjątkowych okoliczności. Zrezygnowano ponadto z przesłanki tzw. pogłębiania stanu niewypłacalności dłużnika, która stanowiła przeszkodę w ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. W ten sposób Ustawodawca zwiększył zatem zasadniczo dostęp osób fizycznych do tej formy upadłości.

Najogólniej mówiąc upadłość konsumencka dotyczy osób, które w momencie ogłoszenia upadłości nie prowadzą działalności gospodarczej bądź zawodowej, a także do osób, które nie są już wspólnikiem osobowej spółki handlowej – przy czym od dnia wykreślenia z rejestru, powinien upłynąć rok. Podobnie jak w przypadku upadłości przedsiębiorców.

Zgodnie z obowiązującym brzmieniem Ustawy sąd oddala wnioski o ogłoszenie upadłości, w sytuacji, gdy dłużnik doprowadził do powstania niewypłacalności umyślnie lub w skutek rażącego niedbalstwa. Ponadto sąd oddala także wniosek o ogłoszenie upadłości (poza sytuacjami wyjątkowymi), jeżeli dane wskazane we wniosku są niezupełne lub niezgodne z prawdą (ze stanem faktycznym).

Wskazane wyżej zmiany dotyczące ogłaszania upadłości konsumenckiej jednoznacznie dowodzą, że znacznie uproszczono procedurę oraz obniżono standardy co do samych wniosków.

Inną istotną zmianą są same zasady postępowania upadłościowego. Według obowiązujących przepisów, w przypadku gdy majątek dłużnika-konsumenta nie wystarczy na pokrycie kosztów postępowania, koszty pokrywa tymczasowo Skarb Państwa. Dopiero później konsument pokrywa te koszty w ramach tzw. planu spłaty wierzycieli. Jednocześnie w sytuacji, gdy dłużnik jednak nie będzie w stanie dokonać spłat, sąd będzie mógł umorzyć zobowiązania a koszty obciążą definitywnie Skarb Państwa.

Możliwość szybkiego umorzenia długów stanowi dużą zmianę w stosunku do poprzedniej regulacji. Okres wykonywania tzw. planu spłaty został bowiem skrócony z pięciu do trzech lat, przy czym istnieje jednokrotna możliwość wydłużenia go o 18 miesięcy.

poniedziałek, 30 październik 2017 19:04

Wykreślenie danych z BIK

Napisał

Korzystanie z szerokiej gamy usług finansowych oferowanych przez banki i SKOK-i, powoduje, że dane klienta trafiają do BIK, czyli Biura Informacji Kredytowej. Warto podkreślić przy tym, że sam fakt zarejestrowania danych osobowych w BIK nie jest w żadnym wypadku zjawiskiem piętnującym. Większość zgromadzonych danych tworzy pozytywną historię kredytową danego klienta. Z kolei dla banku bądź SKOK-u pozytywna historia kredytowa jest dowodem rzetelności, uczciwości i wiarygodności kredytobiorcy i w praktyce znacznie ułatwia podjęcie pozytywnej decyzji kredytowej (natomiast brak danych w systemie BIK jest dla banku wielką niewiadomą i w praktyce utrudnia podjęcie takiej decyzji…).    

wymazanie długu z Biku

Klient, po zakończeniu spłaty kredytu bądź pożyczki może w sposób całkowicie dobrowolny wyrazić zgodę na to aby dane i informacje o jego zobowiązaniu finansowym były nadal przetwarzane – budując w ten sposób własną, wspomnianą na początku, pozytywną historię kredytową. Zgoda na dalsze przetwarzanie danych musi być wyrażona na piśmie i może zostać w każdym czasie przez klienta cofnięta (art. 105a ust.2 Prawa bankowego). Inaczej wygląda jednak sytuacja, gdy kredyt spłacany był z opóźnieniami. Jeśli opóźnienie w spłacie kredytu przekroczyło 60 dni oraz upłynęło kolejnych 30 dni - licząc od momentu uzyskania informacji o zamiarze przetwarzania tych informacji - dane kredytowe klienta mogą być przetwarzane przez kolejnych 5 lat. Przy czym, w takim przypadku wymóg zgody klienta nie jest wymagany. Jednocześnie warto zaznaczyć, że sam fakt negatywnej historii w BIK nie przekreśla automatycznie możliwości otrzymania kolejnej pożyczki bądź kredytu. Decydująca w tej mierze jest indywidualna polityka kredytowa danej instytucji.

Podsumowując, usunięcie danych z Biura Informacji Kredytowej następuje w następujących przypadkach:

  1. odwołania zgody na przetwarzanie danych po wygaśnięciu zobowiązania przez osobę, której dane te dotyczą albo po upływie terminu na jaki zgoda taka została udzielona.
  2. upływu pięcioletniego terminu przetwarzania danych bez zgody klienta albo po wygaśnięciu zobowiązania.
  3. gdy dane zostały omyłkowo bądź błędnie wprowadzone do systemu BIK.

Jeżeli chodzi o szwajcarski i niemiecki odpowiednik BIK: SCHUFA (Schufa Holding AG - prywatna niemiecka izba gospodarcza) albo Zek (Zentralstelle für Kreditinformation - szwajcarska centralna informacja kredytowa) to odsyłam na finansową stronę www: https://www.kredite-darlehen-von-privat.ch in der Schweiz z wiadomościami na Szwajcarię.

piątek, 29 wrzesień 2017 17:46

BIK

Napisał

Biuro Informacji Kredytowej jest to instytucja powołana przez Związek Banków Polskich w roku 1997. Podstawę prawną utworzenia BIK-u stanowi zatem ustawa o prawie bankowym. Zasadniczym zadaniem tej instytucji jest gromadzenie, przetwarzanie oraz przechowywanie wszelkich informacji dotyczących bieżących zobowiązań kredytowych oraz historii takich zobowiązań klientów banków i tzw. SKOK-ów (Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych).

BIK

BIK jest nie tylko kompleksową i powszechną ale również w pełni wiarygodną bazą danych. Banki oraz SKOK-i pobierają dane z BIK-u i w ten sposób w pełni profesjonalnie są w stanie ustalić czy klient jest wiarygodny i czy w związku z tym jest zdolny do terminowej spłaty wnioskowanego kredytu. Informacje o klientach trafiają do BIK-u w czasie składania wniosku kredytowego, a także po zaciągnięciu zobowiązania finansowego. Same dane aktualizowane są co najmniej raz w miesiącu – do czasu zakończenia spłaty pożyczki bądź kredytu.

Biuro Informacji Kredytowej gromadzi informacje, które dotyczą danych osobowych klientów, zaciągniętych zobowiązań finansowych wobec SKOK-ów i banków oraz faktycznego zadłużenia i rachunków kredytowych.

W przypadku, gdy klient terminowo spłaca swoje zobowiązania, to wówczas wszelkie informacje i dane na jego temat przetwarzane są jedynie do momentu wygaśnięcia zobowiązania. Natomiast inaczej wygląda sytuacja klientów, którzy swoich zobowiązań nie regulują terminowo. W takim przypadku bowiem, jeżeli od momentu poinformowania dłużnika (przez bank bądź SKOK) o wysokości długu upłynie 30 dni, a kwota zaległości nadal nie zostanie uregulowana, wówczas Biuro Informacji Kredytowej może przetwarzać dane klienta przez okres kolejnych pięciu lat... Ponadto (na mocy nowelizacji przepisów prawa bankowego) dane dotyczące zobowiązań klientów mogą być przetwarzane przez okres 12 lat - licząc od dnia wygaśnięcia zobowiązania - dla celów statystycznych.

Warto również wspomnieć, że powszechne są również opinie, iż Biuro Informacji Kredytowej pełni pośrednio funkcję społeczną, ponieważ de facto zapobiega nadmiernemu, niekontrolowanemu zadłużaniu się konsumentów.

Masz problemy z BIK, a potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki? Jeśli tak, z całą pewnością z pomocą może przyjść ci pożyczka bez BIK, jaką ma do zaoferowania nie jeden parabank. Dziś chcielibyśmy przedstawić kilka propozycji pożyczek bez BIK, pokazać, o co chodzi w kwestii tych produktów, pomóc zrozumieć, czym chwilówki bez BIK są i co dają. Zapraszamy serdecznie do przeczytania dzisiejszego artykułu poświęconego gorącemu jak zawsze tematowi- chwilówek bez zdolności kredytowej.

Każdy z nas z całą pewnością doskonale wie, czym jest upadek firmy. Ta bankrutuje, nie ma możliwości dalszego rozwoju, zostaje zamknięta. Od 2009 roku, istnieje jednak możliwość ogłoszenia upadłości również przez osoby fizyczne. Oczywiście, jak to większość polskich przepisów, rzadko która osoba mogła ubiegać się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Pojawia się jednak duża nadzieja, że zmiany pójdą w dobrym kierunku, o ile przypadkiem w działania te nie wkroczy polityka.

Patrząc na dane Ministerstwa Sprawiedliwości, w roku 2010-2012 z prawa do ogłoszenia upadłości skorzystało zaledwie 50 osób na 2000 chętnych. Patrząc na statystyki i porównania, w Niemczech liczba ta wynosi 2-3 tysiące, zaś w Wielkiej Brytanii nawet i kilkadziesiąt tysięcy. Dlaczego więc w Polsce widzimy tak niski odsetek osób, które o tę upadłość się starają. Okazuje się, że jeśli zagłębimy się w wiedzę nieco konkretniej, przepisy te chroniły w większym stopniu wierzycieli, a nie samych zainteresowanych, czyli dłużników. Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło działania, które mają zmierzyć do zmian w przepisach o upadłości konsumenckiej, działając na korzyść samych dłużników.

Jak wiemy, z roku na rok przybywa osób, które zostały oszukane, które wciągnęły się w lawinę długów, które nie ze swojej winy, narażone są na ogromne wydatki. W Polsce problem ten dotyczy kilku milionów ludzi.

Cóż więc nowego znajdziemy w przepisach, nad jakimi toczą się spory i dyskusje?
TANIEJ
Jak do tej pory złożenie wniosku o upadłość konsumencką kosztowało 200zł. Choć wydaje się to niewiele, dla wielu osób, które spadły na samo dno, opłata ta jest stosunkowo wysoka. W chwili obecnej toczą się dyskusje, aby złożenie wniosku wynosiło jedyne 40zł.
ŁATWIEJ
Bardzo trudno było ubiegać się o pozytywne rozpatrzenie wniosku. Zmiany, które MS pragnie wprowadzić, mają dać większą możliwość ubiegania się o upadłość. Mniej rygorystycznych warunków, łagodniejsze kryteria dopuszczania do upadłości, więcej pomocy ze strony państwa.
SZYBCIEJ
Wcześniej samo złożenie wniosku, a następnie jego rozpatrzenie i cała procedura trwała bardzo długo. Zmiany mają dotyczyć również i szybszego podejmowania decyzji o upadku konsumenta lub jego braku.

pozbyć sie dlugu

Kto nie może do tej pory ubiegać się o ogłoszenie upadłości? Nie mogą to być osoby, które mając wiele kredytów, zdecydowały się na wzięcie kredytu konsolidacyjnego. Mimo, że nadal mają takie zadłużenie, prawo jest przeciwne wzięciu kolejnej pożyczki. Upadłości nie ogłosi również osoba, która dostała zwolniona z pracy z jej winy lub za jej zgodą. Co więcej, Ci, którzy sami zrezygnują z zatrudnienia tłumacząc się poszukiwaniem lepszego, również spotykają się z odmową. Stare normy mówią również o posiadaniu co najmniej dwóch wierzycieli. Zmiany mają jednak w chwili obecnej dotyczyć i wszczęcia postępowania, nawet, jeśli zadłużony ma tylko jednego wierzyciela.

Zmiany, które mają zostać wprowadzone, są niejako drugą szansą na normalne życie dla ludzi, którym podwinęła się noga i którzy wpadli w finansowe kłopoty. Zmniejszy się zjawisko uciekania w szarą strefę, poprawi się komfort życia wielu ludzi.

Specjaliści głoszą, iż do tej pory polskie prawo w tej kwestii jest najbardziej rygorystyczne w całej Europie. Miejmy więc nadzieję, że to, co chce wprowadzić w życie Ministerstwo Sprawiedliwości, choć w małym procencie poprawi jakość życia wielu ludzi, dając im szansę na normalne funkcjonowanie. Należy jednak podkreślić i to z całą stanowczością, że nadal upadłość konsumencka będzie rozwiązaniem, któremu daleko jeszcze do ideału.

poniedziałek, 04 listopad 2013 18:18

Projekt ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym

Napisał

Rząd właśnie przyjął założenia dotyczące projektu ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym. Cóż więc to oznacza? Każdy bank będzie wypłacał swojemu klientowi świadczenia pieniężne, które zabezpieczone są hipoteką na dom lub mieszkanie, albo też na prawie do nieruchomości. Świadczenia takie będą wypłatą jednorazową lub wypłacaną klientowi przez jakiś czas.

Takie rozwiązanie ma przede wszystkim na celu zabezpieczyć interesy osób, szczególnie starszych, którzy skorzystają z tego typu usług. Propozycja, jaką przygotowało Ministerstwo Finansów, ma na celu umożliwić placówkom bankowym, instytucjom kredytowym, oddziałom banków zagranicznych i instytucjom prowadzącym działalność transgraniczną- odwrócone kredyty hipoteczne. Nie ma określonego limitu wieku, jeśli chodzi o zawarcie z bankiem takiej umowy.

Takie rozwiązanie będzie mogło poprawić sytuację materialną osób starszych. Oddadzą oni bowiem mieszkanie za doraźne korzyści. Wybrane instytucje będą jednorazowo lub w ratach wpłacać pieniądze na rzecz osoby, jaka podpisze umowę z placówką. Kredytobiorca, aż do śmierci będzie właścicielem mieszkania, współwłaścicielem, użytkownikiem wieczystych nieruchomości lub posiadaczem spółdzielczego własnościowego prawa do danego lokalu. Jeśli nie naruszy zasad zawartych w umowie, aż do śmierci będzie mógł pozostać w danej nieruchomości. Po śmierci, to instytucja stanie się jej właścicielem. Co w sytuacji, jeśli kredytobiorca umrze wcześniej? W takich przypadkach, bank będzie musiał rozliczyć się ze spadkobiercami.

Jakie są główne warunki, które muszą być spełnione? Przede wszystkim kredyt taki musi być wzięty w walucie polskiej, musi być zabezpieczony hipoteką ustanowioną na nieruchomości lub określonym prawie do nieruchomości. Wszystko to będzie skrupulatnie nadzorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego i organy nadzorcze w macierzystych państwach członkowskich UE.

Jak to będzie wyglądało w praktyce? Kredytobiorca będzie właścicielem danej nieruchomości, bądź też posiadaczem spółdzielczego własnościowego prawa do danego lokalu do czasu śmierci. Kredytobiorca będzie w nim zamieszkiwał, a po jego śmierci właścicielem zostanie bank.

Oczywiście przed zawarciem jakiejkolwiek umowy, podstawą będzie oszacowanie przez rzeczoznawcę majątkowego danej nieruchomości. Kredytobiorca otrzyma arkusz informacyjny, który będzie dotyczył odwróconego kredytu hipotecznego. Znajdzie się tam opis kredytu, jego koszty, a także informacje o obowiązkach i prawach biorącego kredyt.

Co musi z kolei zawierać umowa? Powinny znaleźć się na niej takie informacje, jak: rodzaj kredytu, jego wysokość, wartość nieruchomości, oprocentowanie kredytu, terminy i wysokości wypłacanych świadczeń- jednorazowo lub w ratach. Oczywiście kredytobiorcy będą mieli możliwość spłaty kredytu odwróconego przed terminem, jaki zawarty jest w umowie.

Wszelkie roszczenia o zwrot odwróconego kredytu wraz z jego odsetkami i innymi ponoszonymi kosztami, będzie wykonywane po dwunastu miesiącach od daty śmierci kredytobiorcy. W tym czasie spadkobiercy będą mogli dokonać wszelkich formalności spadkowych, mając na przykład możliwość spłaty kredytu i tym samym zachowania prawa do tego lokalu.

Resort gospodarki proponuje również rozwiązanie, jakim jest umowa renty dożywotniej. Czym różni się od odwróconego kredytu hipotecznego? W tym przypadku własność nieruchomości od razu przeniesiona jest na instytucję finansową, a dotychczasowy właściciel uzyska prawo do dożywotniej renty, która będzie wypłacana do końca życia. Oczywiście będzie mógł on również pozostać w mieszkaniu, aż do czasu śmierci. W tym też przypadku, spadkobiercom nie będzie przysługiwało jakiekolwiek roszczenie do nieruchomości, chyba, że w umowie będzie napisane inaczej.

odwrocony kredyt hipoteczny

Co więc lepsze- renta dożywotnia, czy odwrócony kredyt hipoteczny? Tak naprawdę wszystko uzależnione jest od konkretnego człowieka. W zależności od tego, w jakiej jesteśmy sytuacji życiowej, takie też rozwiązanie okaże się być dla nas lepszą propozycją.

Choć większość Polaków posiada własne konto w banku, to mimo wszystko nadal znajdzie się spora rzesza tych, którzy operują gotówką, a oszczędności chowają w przysłowiową skarpetę. Pojawiają się więc plany, które mają na celu ograniczyć obrót gotówką w Polsce. Jak to ma więc wyglądać? Czego możemy się spodziewać? Wizja Koalicji Związku Banków Polskich i NBP pragnie pożegnać się raz na zawsze z gotówką, chcąc walczyć z nadmiernym przywiązaniem się Polaków do banknotów i monet.

Brak możliwości płacenia gotówką

Takie informacje przekazał obywatelom ,,Dziennik Polski", skupiając się w sposób dosadny na stwierdzeniu faktu- Polska bez gotówki! Szefowie resortu finansów NBP, a także banków komercyjnych twierdzą, że gotówka szkodzi zarówno samej Polsce, jak również i Polakom. Według nich rozwój obrotem bezgotówkowym to najlepsza z opcji, jaka mogłaby poprawić sytuację Polski, jak również dać wiele korzyści samym obywatelom. Czy tak jednak na pewno by się stało? Zdania te budzą z całą pewnością sporo kontrowersji. Osoby chcące postawić na bezgotówkowe transakcje, chcą skłonić Polaków do zakładania kont, używania kart, dokonywania płatności elektronicznych.

Bankowa koalicja chce pobudzić obrót elektroniczny, zmniejszając limit płatności gotówką z 15 000 do 1 000 Euro. Jeśli więc ktoś miałby zapłacić powyżej 1000 Euro, wówczas musiałby już skorzystać z płatności za pomocą karty. Oczywiście za takim rozwiązaniem są urzędy, które doskonale wiedzą, że taka opcja uchroniłaby przed unikaniem płacenia podatków. Fiskus łatwo mógłby kontrolować i rejestrować podatki, a więc wszyscy obywatele musieli by dokładnie kontrolować co kupują, na co wydają, ile pieniędzy ubywa...

Choć mamy przy sobie kartę, choć w wielu miejscach można nią płacić, to mimo wszystko w większości przypadków płacimy gotówką. Wśród Polaków gotówka to 82% transakcji w większych sklepach i 95% transakcji w sklepach małych. Czy opcja płacenia bezgotówkowego jest więc korzystna? Z pewnością dla banków, urzędów i służb wyższych tak. Nie, dla zwykłych, szarych obywateli. Odzywa się głos tłumu. Zarabiamy bardzo mało w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Odciągane są nam ogromne pieniądze na składki, podatki, ubezpieczenia. Zakładając konto, tracimy na wydatki związane z jego utrzymaniem, a dodatkowo jesteśmy pod stałą kontrolą instytucji wyższych. Czy taka opcja jest więc skuteczna? Czy bezgotówkowe transakcje to więc dobry wybór?

Prawdą jest, że jesteśmy e-społeczeństwem. Większość korzysta z kont internetowych, operujemy urządzeniami z dostępem do Internetu, stawiamy na mobilne rozwiązania. To jednak, ze korzystamy z takich rozwiązań, nie znaczy, że chcemy diametralnie przeciąć świat gotówki i żyć z wirtualnymi pieniędzmi, których nawet nie widzimy na oczy. Na rynku bankowym nie jest tak kolorowo, jakby co niektórym się zdawało. Nadal wielu nie ma konta, wielu też woli wizyty w banku, niż e-bankowość. Średnia liczba transakcji kartą płatniczą wynosi 36,1 na osobę. Przeciętna średnia to 79, a jedna z najlepszych w Szwecji, to 230,1. Widać więc po tych wynikach, jak daleko nam jeszcze do idealnego świata bezgotówkowego. W Izraelu istnieje już wizja całkowitego wyeliminowania z obiegu pieniędzy, a posługiwania się jedynie kartami, przy płatnościach bezgotówkowych. Osoby zajmujące się badaniem takiego obrotu działań uważają, że taka sytuacja tylko przyczyni się do obniżenia jakości gospodarki kraju.

W Polsce jednak pojawia się również i wiele spekulacji, które chcą wyeliminować, w jak największym stopniu banknoty i monety. O ile samo korzystanie z płatności bezgotówkowych to małe ,,nic", o tyle nasza prywatność zostałaby odebrana nam całkowicie. Co kupujemy, gdzie kupujemy, ile wydajemy. Wszystko widoczne byłoby czarno, na białym. Z pewnością e-bankowość to również i e-awaryjność. Na pewno wielu z nas spotyka się z sytuacją przerw technicznych, problemów i licznych awarii. Jeśli więc do takich by doszło, nie mielibyśmy możliwości dokonania płatności wtedy, gdy jest ona nam niezbędna. Poza tym ubezwłasnowolnienie, ciągła kontrola i życie pod pewnego rodzaju dyktando to również skutki wprowadzenia bezgotówkowych transakcji.

Choć korzystamy z kart, choć płacimy bezgotówkowo, to mimo wszystko w wielu miejscach wolimy płacić gotówką. Mamy pieniądz w portfelu i to jest dla nas ważne. Miejmy więc nadzieję, ze plany, o których jest coraz głośniej, okażą się być jedynie mrzonką i marzeniem NBP oraz całego sektora bankowego.

W chwili obecnej większość firm pożyczkowych oferuje swoim klientom chwilówki bez BIK, na dowód, bez zbędnych formalności i ukrytych haczyków. Prawo, które ma jednak być wcielone w życie zajmie się chwilówkami nieco dokładniej. Firmy pożyczkowe będę musiały się zarejestrować i oferować swoim klientom takie pożyczki, które będą mieściły się w narzuconych normach.

Ministerstwo Finansów taki właśnie dokument zaprezentował i już niebawem ma zostać on w pełni wcielony w życie. Pożyczkodawcy otrzymają również pełen dostęp do informacji z BIK, pod warunkiem, że będą mieli wzgląd do danych o własnych klientach.

Od dawna już słyszymy o zmianach, jakie mają nastąpić dla produktów, jakimi są chwilówki. Projekt ustawy antylichwiarskiej zgłosiło PIS, dziś zaś słyszymy o założeniach tworzonych przez Ministerstwo Finansów. Dokument, który 4 marca został opublikowany do wiadomości zawiera wiele różnorodnych informacji, które mają doprowadzić do zmian w ustawach, jakie dotyczą nadzoru finansowego i kredytu konsumenckiego.

Jakich zmian można się spodziewać? Co wniesie nowy projekt ustawy?

  • Koniec z windowaniem opłat i karnymi odsetkami
  • Ministerstwo pragnie doprowadzić do takiej sytuacji, w której określona zostanie maksymalna wysokość odsetek za opóźnienia w spłacie. Niestety w tej chwili dzieje się tak, że kredytobiorcy muszą często płacić ogromne sumy za każdy dzień zwłoki.
  • Ograniczenia lichwy to kolejne założenie. W tej chwili obowiązujące prawo limituje wysokość naliczanych odsetek. Ministerstwo chce jednak wprowadzić kolejne progi. Jakie? Suma kosztów pozaodsetkowych nie będzie mogła przekroczyć 25% całkowitej kwoty kredytu. Dodatkowy limit sumy kosztów pozaodsetkowych w skali roku, będzie wynosił 30% kwoty całego kredytu. I co ważne- całkowity koszt kredytu bez odsetek nie będzie mógł być wyższy, niż 100% całkowitej kwoty kredytu.

Pożyczki bez BIK to najczęściej wykorzystywane hasło w reklamach firm pozabankowych. Osoby, które mają nieczystą historię z takich rozwiązań do tej pory bez problemu korzystali. W tej chwili ma się to diametralnie zmienić. Raport BIK miałby stać się najważniejszym źródłem danych, określającym wiarygodność klienta.

chwilówki na dowód

W dzisiejszych czasach pożyczki chwilówki to produkt znany i popularny, niczym świeże bułeczki w piekarni. Wielu nie wyobraża sobie bez nich życia, dla wielu jest to jedyna szansa na to, by przetrwać od wypłaty do wypłaty, dla jeszcze innych jedyna możliwość, by kupić nowy telewizor, by pojechać na wycieczkę, zrobić święta... Czy bez chwilówek można jednak żyć? Czy istnieje sposób na to, by nie korzystać z usług firm pozabankowych? W tym artykule chcielibyśmy pokazać, że MOŻNA. Jak? Przekonajcie się sami!

zmartwiona rodzina w finansowych tarapatach

Bardzo często biorąc pożyczki zwane chwilówkami, całkowicie zabijamy nasz domowy budżet. Jedna pożyczka może być początkiem kłopotów, które zaczną się nawarstwiać, wprowadzając nas w lawinę długów i problemów finansowych. Wiadomo, że raty pożyczek są bardzo duże. Teraz bierzemy, bo nas na coś nie stać, bo do czegoś brakuje, ale zaraz będziemy musieli mieć pieniądze na dużą ratę, wciąż ograniczając nasz budżet o kolejną kwotę. Zaczyna więc brakować jeszcze więcej i więcej. Wcześniej nie starczyło na zapłatę za rachunek za wodę, teraz nie mamy już za co zrobić zakupów, opłacić telefonów, czy zrobić innych opłat. Jak się przed tym wszystkim ustrzec? Co zrobić?

Jedno jest pewne- chcąc zarządzać swoimi długami, musimy mieć sporą wiedzę i duże chęci zmian. Wielu ludzi, którzy nie radzą sobie z zadłużeniami, powiela jeden i ten sam schemat. Nie mamy na spłatę raty, przestajemy płacić, rosną nam odsetki, mamy do czynienia z windykatorem i w konsekwencji z komornikiem. Jak się przed tym wszystkim ustrzec? Co zrobić, by poradzić sobie z zadłużeniem i raz na zawsze powiedzieć chwilówkom STOP?

Samodzielne wychodzenie z długów i życie bez konieczności zaciągania tych niekorzystnych pożyczek na chwilę.

Po pierwsze- wzięcie korzystnego kredytu i zrezygnowanie z chwilówek lub niekorzystnych kredytów
Skończył się czas, gdzie banki odsyłały niemal każdego klienta z kwitkiem. Dziś każda placówka walczy o klienta i jest w stanie dać mu niemal wszystko, na co ten ma tylko ochotę. Mówimy otwarcie- kredyty w banku są dużo bardziej korzystne, niż pożyczki chwilówki, dlatego też, jeśli chcemy z nimi skończyć, warto znaleźć ciekawą ofertę banku, wziąć kredyt, spłacić zadłużenie w parabankach i zostać z kredytem, który z całą pewnością otrzymamy na zdecydowanie bardziej korzystnych warunkach. Poszukajmy więc ciekawej oferty i czym prędzej zrezygnujmy z chwilówek, które mogą doprowadzić nas do totalnej katastrofy finansowej.

Po drugie- zmiana kilku kredytów na jeden czyli kredyt konsolidacyjny
Na pewno taka opcja to również warta uwagi i wyboru oferta. Mając kilka pożyczek, warto wziąć większy kredyt na lepszych warunkach, tak, aby spłacać jedną ratę. W ten bowiem sposób zaoszczędzimy miesięcznie kilkaset złotych, a dodatkowo uda nam się pozbyć chwilówek lub pożyczek, których oprocentowanie nie jest dla nas korzystne.

Weźmy pod uwagę sytuację przypadkowego Kowalskiego:
Pan Kowalski ma dwa kredyty. Ze względu na gorszą sytuację finansową, chciałby obniżyć ich raty. Może więc negocjować zmiany warunków umowy, starając się je zamienić lub też zdecydować się na zamianę dwóch kredytów w jeden. Taka sytuacja sprawiłaby, że sytuacja Pana Kowalskiego zdecydowanie mogłaby się polepszyć.

Pamiętajmy jedno- wziąć kredyt lub pożyczkę nie jest trudno. Należy jednak pamiętać o tym, że takie zobowiązanie należy spłacić i to z odsetkami. Jeśli nas na kredyt nie stać, nie wchodźmy w to, bo możemy doprowadzić do tragicznej sytuacji. Jeśli jednak mamy już chwilówkę lub kredyt w banku na niekorzystnych warunkach, starajmy się zrobić wszystko, by zmienić warunki umowy lub postawić na taki kredyt, który pozwoli spłacić wcześniejsze zadłużenie, dając nam jedną, konkretną i korzystną ratę.

Zdziwiły was ostatnie podwyżki gazu? Kto używał gazu tylko w kuchni do gotowania z 50 zł dostał rachunek na 90 zł a co dopiero ludzie którzy ogrzewają gazem całe domy? Dzisiaj PGNiG ogłosił stratę finansową na lekko ponad 310 milionów złotych w II kwartale 2012 roku tłumacząc się wzrostem cen importu gazu o 48%.
To ja się pytam dlaczego ludzie odpowiedzialni za ustalanie cen gazu w Polsce wynegocjowali jedną z najdroższych cen za m3 gazu w Europie? Odpowiedź jest prosta - nie działali dla dobra interesów państwa i obywateli. To dla jakich interesów działali? Cóż niektóre z nich przewijają się w mediach jako coraz to nowe skandale.

Ale nie o gazie będziemy tutaj pisać a o coraz popularniejszej liście ostrzeżeń publicznych KNF. Zapewne w tym roku strona Lista ostrzeżeń publicznych KNF pobije rekord 88 tysięcy wejść na stronę z roku 2011.

Na pierwszym miejscu listy wymienić należy Amber Gold na którego tylko z prokuratury w Gdańsku aż 1278 klientów złozyło zawiadomienia z rozszczeniami opiewającymi na kwotę niemal 87 milionów złotych. W skali kraju będzie ta kwota i ilość pokrzywdzonych znacznie większa.

Kolejne firmy z listy ostrzeżeń publicznych KNF dotyczące samej tylko działalności polegającej na wykonywaniu czynności bankowych to:

  1. Finroyal FRL Capital Limited
  2. Flexworld Inc.
  3. Perfect Money Finance Corp. z siedzibą w Panamie
  4. Weksel Bank, Aida System Sp. z o.o. z siedzibą w Konstantynowie Łódzkim
  5. GoGo20 Poland
  6. DOBRALOKATA Sp. z o.o.
  7. Pozabankowe Centrum Finansowe Sp. z o.o.
  8. PROMOTOR-FINANSE Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu
  9. Care&Cash Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu
  10. KASOMAT.PL SA, Wrocław
  11. Lex-Security, Mysłowice
  12. Centrum Inwestycyjno - Oddłużeniowe sp. z o.o. Stargard Szczeciński
  13. Socket Resources GmbH reprezentowana na terytorium RP przez Marka Jachowicza; biuro operacyjne w Polsce - Warszawa
  14. IPI CAPITAL S.A. z siedzibą w Warszawie
  15. NOVA NEW Sp. z o.o. z siedzibą w Katowicach
  16. Mizar Profit, Warszawa
  17. Alkor Trade Sp. z o.o., Józefów

Lista ta jest ważna i powinna być propagowana w Internecie i czesto weryfikowana i aktualizowana. Oszczędzi to wielu Polakom nerwów i rozczarowań zarówno przy kredytach jak i oszczędzaniu i inwestowaniu pieniędzy.

Ponieważ tak jak z biurami podróży w miejsce ogłaszających upadłość powstają nowe, często kierowane przez tą samą osobę jak w przypadku biura Aquamaris, należy uważać na nowe spółki z o.o. których odpowiedzialność finansowa nie dotyczy członków zarządu i wspólników. Mogą oni stracić jedynie majątek jaki wnieśli do spółki.

Stwarza to pole działania dla instytucji finansowych i parabanków w których, tak jak w Amber Gold, we władzach zasiadali ludzie skazani prawomocnie przez sądy. Ponowna działalność pod inną nazwą nie jest w Polsce zabroniona. Weryfikacja karna też kuleje stąd przed podjęciem decyzji o pożyczce bez BIK czy ulokowaniu pieniędzy na ekstra procent, zastanówmy sie 2 razy.

Strona 1 z 2